Opis odcinka "Nieustraszonych" z dnia 6 października 2006: "Tym razem o 50 tys. dol. walczą modelki. W pierwszej konkurencji przywiązane za nogi do ramienia dźwigu zostają zanurzone w zbiorniku z wodą. Aby się wynurzyć, muszą jak najszybciej oswobodzić się z łańcuchów. Drugie zadanie rozgrywa się na mokradłach, gdzie będą walczyć z aligatorem. Trzecią konkurencję wygra ta modelka, która najdłużej utrzyma się nad wodą, wisząc pod śmigłowcem"
Ejze, Popek opuscil 4 z 5 pierwszych dni studiow i nie ma co mu sie dziwic, bo realia tego studiowania (o czym zdazyl sie przekonac w trakcie jednego dnia, ktorego nie opuscil) nie maja nic wspolnego z wyobrazeniami.
Teraz jestem chory i leze w lozeczku i czuje sie jak materac ze spuszczonym powietrzem, ale mam wystarczajaco duzo energii, by czytac te super ksiazke "Devil Wears Prada", ktora kupilem w amerykanskiej bibliotece w Warszawie, gdzie spotkalem Natalie z Sistars kupujaca sobie ksiazki.
Do jutra musze juz byc zdrowy. Musze. Moze tak sie stanie, bo katar mi juz mija i nawet mnie gardlo tak nie boli. Jutro jest wazny dzien.
No poki co tylko Matelko vel Antonio udziela sie na tym super blogu i zaniechal uzywania polskiej czcionki, bo wg niego to mega komplikacja i w ogole niepotrzebne. Jula pojechala z rodzina nad morze gdzie ma zamiar biegac po plazy zeby byc chuda i seksy. Ej Cascada jest super :D
A jeszcze sluchalismy w Ameryce Whitney Drugston i spiewalismy jej piosenki glosno przez otwarte okna o 2 w nocy jak wybieralismy sie na przejazdzki do Taco Bell :D
No i nie wolno zapominac o tej super piosence ktora znamy wszyscy na pamiec i spiewamy ja kupujac ciasteczka w Walmarcie i ktora otworzyla nasz bal maturalny.
Wszyscy kochamy rowniez te, ktora porzucila haftowane spodnice i zostala hiphopowa laska. Caitlin i Megan mowia, ze to jest lepsze nawet od "My Humps", ale ja nie wiem. Na pewno jest fajne.
No i last but not least nasze super laseczki ktore bardzo cenimy :D
No i to chyba koniec mojego PARTAY top five, ale musze dodac bonusa, bo wiecie.
Moze jak Jula wroci zrobi swoje wlasne PARTAY top five.
No wiec plyna nam wakacje nasze, a piosenka Izabelli nieustannie towarzyszy nam w kazdej sytuacji, czy tego chcemy, czy nie. Uczy pokory. Zarowno Matelko, jak i Jula i Kasia odkrywajac youtube odkryli rowniez wrota do innego swiata - pelnego przyszlych odcinkow "Mody na sukces", parodii "the OC" z lalkami barbie i magicznych walk czarodziejki z ksiezyca (z innych gwiazd i planet tez). Oczywiscie youtube pomoglo nam rowniez zobaczyc, jak nalezy tanczyc i ruszac sie do piosenki Izabelli, a to dlatego, ze mozna tam poogladac teledysk do tego niesamowicie wrecz glebokiego i poruszajacego utworu naszej boskiej polskiej i swiatowej zarazem idolki. Izabella towarzyszy nam caly czas. To przez nia Jula ma wyrzuty sumienia gdy prostuje siostrze wlosy wbrew jej woli. Mateusz slyszy glos Izabelli gdy je piatego anglickiego rohlika. Izabella rowniez skarcila Matelko gdy ten zepsul puszke Coca-Coli Light w Pipernowie. Z Kasi Izabella sie smiala, gdy ta bala sie skoczyc "z drugiego". A teraz mam nadzieje, ze slowa naszej gwiazdy trafiaja rowniez do zarzadu TVP, ktory odwolal seans "Zagubionych" w ten wtorek. Izabella szepcze slowa do kazdego, kto dostaje kolki od placzu albo kto cos UMI i trzeba to od niego wyegzekwowac. Moze sie wydawac, ze ta ciagla obecnosc Izabelli jest zlem. Ale nie jest. To dzieki niej stajemy sie lepszymi ludzmi i czujemy sie grubi, gdy zjemy za duzo. A jesli Wy jeszcze nie poznaliscie jej potegi, niech i Wam towarzysza jej slowa.
Jula nie ma internetu, bo ludzie z Telekomunikacji Polskiej sa downami i jej odcieli neostrade. Takze Jula w najblizszym czasie nie bedzie bardzo aktywna na tym blogu i bardzo mozliwe, ze juz nigdy nie bedzie aktywna, bo dlugotrwaly brak internetu moze spowodowac u niej skisniecie na smierc.
Moja wspaniala inspirujaca notka zachecajaca do ozywienia tego bloga zgromadzila imponujaca liczbe 0 komentarzy. Jestem pod wrazeniem, uznaje tez blog za blog w pelni zycia. Chyba sam dodam 43 komentarze pod roznymi nickami, zeby nie wygladalo tak golo.